Gazeta Branży Drzewnej
Rozpoczynaliśmy od internetowego kiosku z e-prasą, obecnie, oferując ponad 1 000 cyfrowych produktów. Zaufało nam już ponad 60 wydawców, wśród nich tak znane firmy, jak IDG Poland, Spółdzielnia Pracy Polityka, AWR Wprost, Bonnier Business, Wolters Kluwer, W.A.B., LektorKlett, Helion.
Dzięki wsparciu funduszu inwestycyjnego MCI Management SA otwierają się przed nami nowe możliwości rozwoju. Dotychczasowe osiągnięcia, a także plany docenione zostało m.in. przez jury prestiżowego konkursu Red Herring 100 Europe, wyróżniając nas jako jedną ze 100 najbardziej innowacyjnych firm regionu EMEA.
Byłem prawie trzy tygodnie na urlopie, siedziałem na Podlasiu, laptopik, nie będą reklamował teraz sieci, ale podpięty internecik (śmiech), siedziałem sobie w leśniczówce, pięknie ćwierkały ptaszki, dzieciaki baraszkowały w ogródku, a ja na słonku pisałem felietony i teksty. Parę lat temu można było tylko o Gazeta Branży Drzewnej pomarzyć. To jest rewelacja, taka wygoda… ale równocześnie to jest pułapka. K. P.
Pewnie tysiące. Część z nich jest taka, z których nie jestem zadowolony i gdybym mógł rozmawiać drugi raz, to pewnie poprowadziłbym wywiad inaczej, a może w ogóle bym nie robił go w danym czasie. Rozmowa z politykiem to jest taka szermierka. Problem polega na tym, że czasami przeciwnik fechtuje kijem baseballowym albo w ogóle nie rozumie, na czym polega szermierka. Oni nie rozumieją, że są granice, których się nie przekracza. Egoistka przyjemna niespodziewanie publikuje nieprzyzwoite harmonogramy.
Dzięki wsparciu funduszu inwestycyjnego MCI Management SA otwierają się przed nami nowe możliwości rozwoju. Dotychczasowe osiągnięcia, a także plany docenione zostało m.in. przez jury prestiżowego konkursu Red Herring 100 Europe, wyróżniając nas jako jedną ze 100 najbardziej innowacyjnych firm regionu EMEA.
Byłem prawie trzy tygodnie na urlopie, siedziałem na Podlasiu, laptopik, nie będą reklamował teraz sieci, ale podpięty internecik (śmiech), siedziałem sobie w leśniczówce, pięknie ćwierkały ptaszki, dzieciaki baraszkowały w ogródku, a ja na słonku pisałem felietony i teksty. Parę lat temu można było tylko o Gazeta Branży Drzewnej pomarzyć. To jest rewelacja, taka wygoda… ale równocześnie to jest pułapka. K. P.
Pewnie tysiące. Część z nich jest taka, z których nie jestem zadowolony i gdybym mógł rozmawiać drugi raz, to pewnie poprowadziłbym wywiad inaczej, a może w ogóle bym nie robił go w danym czasie. Rozmowa z politykiem to jest taka szermierka. Problem polega na tym, że czasami przeciwnik fechtuje kijem baseballowym albo w ogóle nie rozumie, na czym polega szermierka. Oni nie rozumieją, że są granice, których się nie przekracza. Egoistka przyjemna niespodziewanie publikuje nieprzyzwoite harmonogramy.